STRONA GŁÓWNA
Z ŻYCIA OSP
EKIPA
GALERIE
HISTORIA
HUMOR
KSIĘGA GOŚCI
FORUM
LINKI
KATALOG
CHAT
KONTAKT



 

Ochotnicza Straż Pożarna

- Czy nie wiedział pan - zwrócił się strażak do mężczyzny, który zaprószył ogień w mieszkaniu - że otwierając okna umożliwi dopływ powietrza, a tym samym stworzy warunki d o szybszego rozwoju pożaru? - Nie. Myślałem, że zdmuchnę ogień robiąc odpowiednia przeciąg.
----------------------------------------------------------------
-Czy oskarżony przyznaje się do winy? - pyta sędzia Jasia podpalacza podczas rozprawy sądowej. - W znikomym stopniu, wysoki sądzie. Ja zapaliłem tylko jedną słomkę, a potem stodoła zapaliła się sama.
----------------------------------------------------------------
- Kim chcielibyście zostać? zapytała nauczycielka swoich wychowanków - ósmioklasistów przed zakończeniem roku szkolnego.- Strażakiem! wykrzyknął wiecznie spóźniający się na lekcje Jaś.-Jasiu, ty do szkoły nigdy nie mogłeś zdążyć, a chciałbyś zdążyć do pożaru?- No właśnie, mam nadzieję, że syrena będzie trochę głośniejsza od budzika.
----------------------------------------------------------------
Przed komisją egzaminacyjną staje kandydat ubiegający się o przyjęcie do straży pożarnej na stanowisko kierowcy. Źle odpowiada na pierwsze pytanie ,źle na drugie i trzecie, wreszcie jeden z egzaminatorów wskazuje na znak zakazu używania sygnałów dźwiękowych:- Co to oznacza?- To jest... droga dla orkiestry dętej OSP!
----------------------------------------------------------------
Zwierzątka z leśnej Polany postanowiły założyć straż pożarną.- Przydałby się jakiś wóz na sprzęt - wykazał się pierwszą inicjatywą naczelnik niedźwiedź.-Nie trzeba, będziemy pełzać same - zadeklarowały węże.
----------------------------------------------------------------
Żona czyni mężowi wymówki . -Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce będą o nas mówić jak o Kowalskich? -A co mówią o Kowalskich?- Że jedyny raz wyszli razem, kiedy im się mieszkanie paliło.
----------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Odkąd mój mąż zakochał się w syrenie, codziennie mnie bije. - Pewno chce, abyś zeszła  z drogi, po której chciałby pobiec do niej. - Raczej odwrotnie. Zawsze po biciu rozkazuje: A teraz trochę powyj.
----------------------------------------------------------------
- Nie będę zapalał latarenki - pomyślał robaczek świętojański - aby krasnal nie ukarał mnie za łamanie przepisów przeciwpożarowych w lesie. - Nawet robaczek świętojański nie świeci - szepnął do siebie krasnal - i jak tu w taką ciemnicę złapać kogoś na łamaniu przepisów przeciwpożarowych?
----------------------------------------------------------------
Podczas walnego zebrania OSP trwają wybory zarządu. Po pytaniu przewodniczącego obrad: kto jest za? -kandydat na naczelnika uniósł obie ręce do góry. -Widząc szeroką akceptację - strwierdził przewodniczący - jedna ręka w górze w zupełności, druhu,  wystarczy. -Nie, nie - odparł kandydat na naczelnika. -Po przemyśleniu odpowiedzialności ja się po prostu poddaję.
----------------------------------------------------------------
-Co się stało, że jesteś taki radosny ? -pyta żona cieszącego się właściciela zakładu.-Zapłaciłem mandat.- I dlatego się tak cieszysz ? -Tak, bo była to symboliczna złotówka za uzyskaną wiedzę z zakresu ppoż. Wyobraź sobie, że wczoraj za zdobycie tej samej wiedzy Kowalski zapłacił podczas pożaru całym swoim dobytkiem
----------------------------------------------------------------
-Tato, Janek z młodzieżowej drużyny pożarniczej mówił, że czub na strażackim hełmie to grzebień. - To prawda synku. -Wiesz tato, ten grzebień to dobra rzecz, bo jak syrena zrywa strażaków w nocy z łóżek, to nie mają czasu się uczesać.